|
To
najbardziej luksusowy hotel w Karpaczu za czasów listonosza. Pan
Fleiss bywał tam więc wielokrotnie. Hotel miał windę
(jako pierwszy budynek w tym rejonie!) i bieżącą wodę. Przez
pewien czas była tu także ambasada Japonii, a w trakcie II Wojny
Światowej hotel ten umiłowali sobie oficerowie niemieccy.
Pan Fleiss też odbył służbę wojskową w piechocie armii pruskiej
awansując do stopnia podoficera. A w nagrodę za zasługi trafił do straży honorowej w pałacu wersalskim! |